Obczaj to

niedziela, 5 stycznia 2014

Rozgrzewająca poduszeczka do mikrofalii



Mimo że to grudzień, za oknem wciąż słońce i dodatnie temperatury. Zima co roku zaskakuje jednak kierowców, nie pozwólmy żeby zaskoczyła i nas. Przedstawiam Wam mój sprawdzony sposób na rozgrzanie się podczas zimowych wieczorów. 

Potrzebne będą:
- 1 kg cierpliwości
- niewielka torebeczka gorczycy
- materiał (najlepiej jeans lub sztruks – nie masz co zrobić ze starymi spodniami? teraz już masz: ))
- marker
- nożyczki
- igła i nici


1. Na materiale rysujemy wybrany przez nas wzór. Liczy się kreatywność. Jak widać, ja nią nie grzeszę… : )

2. Narysowany wzór wycinamy. Muszą powstać dwie takie same części, by później można było je zszyć. 



3. Nawlekamy igłę (wykazując przy tym maksimum cierpliwości) i zaczynamy zszywać dwa kawałki materiału.

4. Nie zszywaj do końca! Właśnie to zrobiłeś/aś? Cóż musisz kawałek rozpruć… by wsypać gorczycę. 

5. Wsypujemy gorczycę tak by nasza ‘poszewka’ była pękata.

6. Zaszywamy do końca i gotowe!

Sposób użycia:
Gotową poduszeczkę wkładamy do mikrofali na około 2 minuty, tryb grzania nie powinien być za duży. Nasza własnoręcznie wykonana poduszeczka nadaje się do przyłożenia na bolące miejsce w celu rozgrzania go lub pod kołdrę (gdy mama w zimowym słońcu wyrzuca ją na dwór, a potem przynosi zimną jak sopel lodu).


Meg

sobota, 4 stycznia 2014

Biszkoptowe jeżyki



Długi weekend to świetny czas na słodkie wypieki. To nic, że jedne święta właśnie się skończyły, że jakoś tak nam ciężej, a spodnie wcale tak łatwo się już nie zapinają. Mamy kolejne święto, kolejną okazję do labowania :). 
Poniżej przedstawiam Wam przepis na moje ulubione ciasteczka.


Składniki na biszkopt:
- 8 jajek
- 1,5 szklanki cukru
- cukier waniliowy
- 2 szklanki mąki

Składniki na czekoladową polewę:
- kostka margaryny
- kilka łyżek gorzkiego kakao
- 3 łyżki wody
- 3 łyżki cukru
oraz kokos do obtaczania naszych jeżyków.

Najpierw biszkopt :)
  1. Przygotowujemy potrzebne składniki, żółtka oddzielamy od białek. Do dużej miski wlewamy białka, dodajemy łyżkę zimnej wody, szczyptę soli i zaczynamy ubijać. Możemy zrobić to zarówno mikserem, jak i tradycyjną trzepaczką, według mnie piana wyjdzie lepsza, jeżeli potrudzicie się ubijać biszkopt własnoręcznie. Optymalny czas ubijania to 20 minut. Stopniowo dodajemy cukier (wraz z cukrem waniliowym), następnie żółtka. Ważne, by ubijania nie przerywać, ponieważ może to spowodować oklapnięcie piany. Kiedy piana jest sztywna, nie wylewa się z miski - czas na mąkę. Powinna być ona przesiana (dzięki temu unikniecie grudek i niepotrzebnych pęcherzy), z dodatkiem proszku do pieczenia. Mąkę wsypujemy do piany stopniowo, ciągle mieszając.

  2. Przygotowaną masę wylewamy na blaszkę i pieczemy przez około 30 min w temperaturze 180 stopni. Po tym czasie sprawdzamy, czy nasz biszkopt jest rzeczywiście dopieczony, najlepiej sprawdzić to wbijając do ciasta wykałaczkę. Jeśli jest ona sucha – biszkopt jest dobrze wypieczony, jeśli nie, należy jeszcze chwilę zostawić go w piekarniku. Ważne też by wyjmować go powoli, tak żeby nie oklapł. Ja wyłączam piekarnik, otwieram drzwiczki i tak studzę swoje ciasto jeszcze przez kilka minut. Następnie wyciągam go, i już na blacie pozwalam mu ostygnąć do końca. 

  3. Kiedy biszkopt jest już całkowicie ostudzony, kroimy go w kwadraciki.
  4. Następnie przygotowujemy polewę. Do garnka wlewamy wodę, dodajemy cukier i mieszając czekamy, aż całkowicie się on roztopi, po czym dodajemy kakao i mieszamy. Następnie wrzucamy margarynę i cały czas mieszamy, tak żeby polewa nam się nie zagotowała.
    Oczywiście, można również kupić polewę, albo rozpuścić czekoladę.
  5. Polewę odrobinę studzimy. Nie za bardzo, żeby nie zrobiła się za gęsta, ale tak żebyśmy dali radę włożyć do niej paluchy :).
  6. Kawałeczki biszkoptów moczymy w polewie, następnie obtaczamy w kokosie. W ten sposób powstają ciasteczka, przypominające kłujące jeżyki. Przygotowując je, ciężko powstrzymać się i nie spróbować ich od razu. Gwarantuje Wam jednak, że jeszcze lepiej smakują kiedy się ostudzą, a polewa zastygnie.


Myślę, że ciekawym pomysłem było by zrobienie ciemnego biszkoptu (wystarczy do mąki dodać 2 łyżki kakao) i oblanie go białą czekoladą. Tylko w czym go później obtoczyć? Macie jakiś pomysł? :)

Ursus

piątek, 3 stycznia 2014

Karnawał czas zacząć!

Rozpoczęło się karnawałowe szaleństwo! Oznacza to, że nie ma odpoczynku po sylwestrowych imprezach. Mam dla Was, jak co tydzień, przegląd weekendowych imprez w Łodzi.

Piątek 3.01
Atlas Arena
Turniej kwalifikacyjny do MŚ 2014 kobiet w siatkówce
Łódź, ul. Bandurskiego 7
17.30 Hiszpania - Belgia
20.30 Szwajcaria - Polska
Ceny: 20-30 zł; bilet rodzinny (2+1) 60 zł, 39 zł; karnet 3-dniowy: 60 zł, 40 zł; karnet 3-dniowy rodzinny (2+1) 120 zł, 78 zł

Klub Futurysta
Łódź, ul. Al. Politechniki 7
W Futuryście wyleczymy posylwestrowego kaca. Z tej okazji klub proponuje zimne piwo i wszystkie alkohole za pół ceny (Happy Hour 22:00 – 22:59).
Specjalne „SZOTY DNIA” po 2 zł/szt. przez całą noc.
PIWO LANE 0,5l - 3,00 zł przez całą noc.
Zagra: DJ ID
Start: 22:00
Wstęp studenci: free, reszta: 8zł

Klub Gossip
House Of Black
Łódź, ul. Piotrkowska 80
Klasyczna impreza w rytmach czarnej muzyki.
Zagrają: Phunk'ill i DJ Bartech
Start: 22:00
Wejście: Free/Selekcja

King of Music
Łódź, ul. Piotrkowska 62
Koncert zespołu Tipsy Drivers.
Tipsy Drivers to polski band grający chicagowskiego bluesa. Ich inspiracją są:Junior Wells, Buddy Guy, Muddy Waters, Little Walter czy Carey Bell.
Start: 22.00
Wejście: Free

Klub DOM
Hungry Hungry Models
Łódź, ul. Piotrkowska 138/140
333! - DIDŻEJSKI trójkąt na trzy dni przed Trzema Królami, czyli tego dnia w klubie DOM połowicznie zagości szatan.
Wstęp: do 23:00 LISTA FEJSBUKA FREE!, potem 5 zł

Klub Lordi's
Eat Sleep Lordi's Repeat Rozgrzewka!
Łódź, ul. Piotrkowska 102
Noworoczna rozgrzewka na parkiecie The Best Sound Club.
Zagra DJ RoKO oraz CJ.
Start 22:01; selekcja: panie szpilki, panowie klubowa elegancja!

Sobota 4.01
Atlas Arena
Turniej kwalifikacyjny do MŚ 2014 kobiet w siatkówce
Łódź, ul. Bandurskiego 7
17.30 Belgia - Szwajcaria
20.30 Polska - Hiszpania 
Ceny: 20-30 zł; bilet rodzinny (2+1) 60 zł, 39 zł; karnet 3-dniowy: 60 zł, 40 zł; karnet 3-dniowy rodzinny (2+1) 120 zł, 78 zł

Scenografia Klub & Kawiarnia
Łódź, ul. Zachodnia 81/83
Dla wszystkich miłośników Breakbeat'owych i Nuskool'owych rytmów.
Gościem specjalnym będzie Dj i Producent, twórca wielu Remixów światowych sław - PROVE CORRECT. Na swoim koncie ma wydanych już 10 płyt winylowych oraz Remixy takich gigantów muzycznych jak Dr D.R.E, DJ TONKA, FAITHLESS czy LAMB.
Obok niego silna ekipa Breakbeat'owa z Łodzi. 
Pełny Skład:
PROVE CORRECT/ CUT&RUN /CRISP BISCIUT
INFINITY/ Sonic Nation
ALIEN/ Hot Tasty Breakz
FLOW/ Hot Tasty Breakz
MILKWEED/ Hot Tasty Breakz
NEFTI /Intensive Recordings
RETROREASON /Vehicle 
Start 21:00
DO 23:00 WEJŚCIE FREE!, po 23:00 - 10zł

Klub Lordi's
New Year After Party! Free Champagne 
Łódź, ul. Piotrkowska 102
Pierwsza sobota Nowego Roku! Klub oferuję dobrą zabawę przy dobrej muzyce oraz zimnego gratisowego szampana do oporu.
Zagra: bit CJ, DJ RoKO i Ben oraz Michał Kobojek z Varius Manx na saksofonie
Start 22:01, selekcja: Panie szpilki, Panowie klubowa elegancja
After Party do białego Noworocznego poranka w Foo Foo.

Spaleni Słońcem
Łódź, ul. Piotrkowska 138/140
Kuki Monstah wraca w styczniu z nowymi Jazztkami
Klub oferuje spalanie kalorii w rytm muzyki Kuki Monstah (jazz, soul, funk i wszystko co z nimi związane)
Wstęp wolny od 20:00

Stereo Krogs
Łódź, ul. Zielona 8
Speed Jocker
Speed Jocker to rozbrajająca hybryda hardcore punk'a i drapieżnego damskiego wokalu.
Start: 21:00

Keja Pub
Łódź, ul. Kopernika 46
Toolmaker i Cash Point
CASH POINT - łódzka grupa rockowa grająca w klasycznym składzie gitara, bas, perkusja, własne kompozycje utrzymane w klimacie hard-rocka TOLLMAKER - 1 rocznica koncertów w Kei - resztę dopisz sam. Grupa przyjaciół, którym zamarzyło się granie ...i te marzenia się spełniły. Dorobili się w krótkim czasie wielu własnych kompozycji i grona wiernych fanów.
Start: 21.00
Wstęp: 10 zł

Klub Futurysta
Łódź, ul. Al. Politechniki7
Leczenie posylwestrowego kaca - ciąg dalszy! Z tej okazji klub proponuje zimne piwo i wszysystkie alkohole za pół ceny (Happy Hour 22:00 – 22:59)
Specjalne „SZOTY DNIA” po 2 zł/szt. przez całą noc
PIWO LANE 0,5l - 3,00 zł przez całą noc
W soboty muzyka do tańczenia w parach:
Radiowe Hity, Retro, Disco Polo
Oprawa muzyczna: Rezydent Klubu 
Deejay Adam M
start: 22:00
Wstęp: studenci :free, reszta: 8zł

King of Music
Rambo Jet
Łódź, ul. Piotrkowska 62
Rambo Jet to zespół wywodzący się z Łodzi, grający różne gatunki muzyki od popu przez punk po rock. W 2013 brali udział w projekcie "Tuwim" wydając płytę z piosenkami związanymi z łódzkim pisarzem. 
Wejście: Free
Start: 22.00

Niedziela 5.01
Atlas Arena 
Turniej kwalifikacyjny do MŚ 2014 kobiet w siatkówce
Łódź, ul. Bandurskiego 7
17.30 Szwajcaria - Hiszpania
20.30 Polska - Belgia
Ceny: 20-30 zł; bilet rodzinny (2+1) 60 zł, 39 zł; karnet 3-dniowy: 60 zł, 40 zł; karnet 3-dniowy rodzinny (2+1) 120 zł, 78 zł

Teatr Muzyczny
Koncert - Ten piękny wspaniały świat
Łódź, ul. Północna 47/51
Niezwykły koncert, podczas którego usłyszeć będzie można największe, niezapomniane przeboje muzyki operetkowej i musicalowej. Podczas dwuczęściowego koncertu usłyszymy m.in. Tam karety mkną i kuplety Żupana z Barona cygańskiego, duet Myszko! z operetki Wiktoria i jej huzar, Chieti, chieti z Don Pasquale, I got rythm Georga Gerschwina, pieśń Somewhere z musicalu West Side Story oraz duet O to proszę z Upiora w operze.
Start: 17:00
Wstęp: 60 zł

Scenografia Klub & Kawiarnia
Łódź, ul. Zachodnia 81/83
Sensual Party.
Cykl tanecznych imprez ze Studiem Tańca Project Salsa. W każdą niedzielę będzie można usłyszeć muzykę rodem z Dominikany, Angoli, Kuby i nie tylko. Tego dnia będzie królować bachata, kizomba, zouk oraz cha cha z niewielką domieszką zmysłowej salsy.
Start: 21:00
Wstęp wolny.

Bedroom Club
Łódź, ul. Moniuszki 4a
Official Opening Of The Carnival
Z tej okazji czeka mnóstwo atrakcji. Dla pierwszych, którzy potraktują sprawę poważnie i przyjdą na imprezę w karnawałowych maskach otrzymają małe upominki.
Nie zabraknie wielu znanych przebojów między innymi z brazylijskiego karnawału !!!
Ponadto czekają Was pokazy CO2 oraz konfetti.
Wstęp: z zaproszeniami do 23:00 wstęp wolny!!!
Bez zaproszeń: Panie - 5 zł, Panowie - 10 zł
Start:  22:00 !!!

Pam

czwartek, 2 stycznia 2014

EuroStudent



W życiu trzeba mieć czas na wszystko: na dzieciństwo, dorosłe życie, ale też na naukę i imprezy. Nie tylko polscy studenci, ale i zagraniczni, spędzają niezapomniane chwile na uczelni, ale także na studenckich imprezach, które są jedną z najskuteczniejszych metod integracji żaków z Polski i zagranicy. Polskę ukochali sobie szczególnie studenci z Ukrainy, Białorusi, Norwegii, Szwecji i Hiszpanii.

Co by tu studiować...
Większość studentów z zagranicy wybiera kierunki biznesowe i ekonomiczne, następnie nauki medyczne (ponad 26 proc. ), kierunki techniczne oraz nauki społeczne. Z myślą o nich stworzono nie tylko przedmioty, ale również kierunki wykładane w języku angielskim. Jest po pierwsze dużym plusem dla uczelni, świadczy bowiem o wysokim poziomie nauczania, a po drugie ułatwia studiowanie młodym ludziom z zagranicy, którzy zazwyczaj świetnie posługują się tym językiem. Co ciekawe, część studentów wybiera kierunki w języku polskim, co musi być dla nich ogromnym wyzwaniem, ponieważ nasz język ojczysty do najprostszych niestety nie należy. Często absolwenci z zagranicy pozostają w naszym kraju, aby wciąż się kształcić i w przyszłości zdobyć dobrze płatną pracę (hyhy). Mimo, iż w Polsce studiuje nie mała liczba żaków zagranicznych, jakość zdobytego wykształcenia w naszym kraju nie jest najlepsza, a perspektywy zdobycia pracy też są niezadowalające. Dlaczego więc obcokrajowcy tak chętnie u nas studiują?  

Warum eigentlich Polen?
Zapytałam kilku rówieśników z zagranicy o powód wyboru studiów w naszym kraju. Jeden z naszych kolegów spytany o rzecz, jaka go najbardziej zaskoczyła w Łodzi, odpowiedział:
- Celem mojego przyjazdu  do Polski nie było jedynie zdobycie wykształcenia, ale również poznanie nowych ludzi, miejsc, także polepszenie znajomości języka polskiego. Przed wyjazdem rozmawiałem z kilkoma osobami, które tu już studiowały, pytałem o ich przeżycia i doświadczenia związane z tym krajem. Jedyną rzeczą, którą bym skrytykował są spóźniające się tramwaje. - relacjonuje Wietnamczyk Leo, student ekonomii na UŁ, jeden z uczestników Erasmusa.

Nie ma imprezy, nie ma studiowania!
Zagraniczni studenci często oprócz nauki chcą się dobrze wybawić, gdyż przyjazd do nowego państwa jest dla nich nie tylko przeżyciem, ale także okazją do zawarcia nowych znajomości oraz realizacji znanego wśród studentów stwierdzenia „żyj pełnią życia, pókiś młody”. Obcokrajowcy często więc odwiedzają tutejsze dyskoteki, kluby, stwierdzając przy tym, iż zabawa w Polsce należy do najlepszych. Tylko imprezy im w głowie!

Główną trudnością dla obcokrajowców jest to, że osoby, z którymi mają do czynienia na co dzień, jak np. recepcja w akademiku, czy sprzedawcy w sklepie spożywczym, posiadają znikomą znajomość języka angielskiego, który jest dla nich językiem niezbędnym w komunikacji. - Mimo tego Polacy starają się pomagać nam, zagranicznym studentom, "migowo" i to nam się podoba. - mówi Karl, student z Austrii, który przebywa już pół roku w Polsce.  No cóż: "U Polaka co w sercu, to i na języku".

Polski student vs. student zagraniczny
Często na ulicy można rozpoznać obcokrajowca po: innym kolorze cery, sposobie bycia, a przede wszystkim po braku znajomości języka polskiego. Zawsze wzbudzają zainteresowanie swoją osobą w tramwaju, w sklepie, czy też na uczelni. Nie można powiedzieć, że są to złowrogie spojrzenia, lecz zainteresowanie nową kulturą i obyczajami. Niestety zdarzają się i tacy ludzie, którzy zaczepiają cudzoziemców w złych zamiarach. Na szczęście jest to rzadkością. Większość Polaków stara się pomóc studentom z zagranicy, co wywołuje w nich poczucie bezpieczeństwa i większą pewność siebie. Mimo, iż język polski jest trudny, wielu obcokrajowców daje z siebie wszystko, by przynajmniej zaznajomić się z podstawowym słownictwem.  A to bardzo duże wyzwanie. W takim razie... do dzieła!

Pamiętajmy, że dzięki obecności kolegów z zagranicy polscy studenci mają możliwość zdobycia ogromnej ilości doświadczeń takich jak, poznanie nowych języków obcych, szybka integracja, nowi znajomi. Mogą także czuć się w pewnym stopniu spełnieni, ponieważ ofiarują swoją pomoc zupełnie obcym ludziom, dla których jest to niezmiernie ważne, by czuć się swobodnie w obcym kraju. Warto kierować się w tym przypadku powiedzeniem, że: "Student studentowi zawsze pomoże".  
Zgadzacie się? :)


Domi

środa, 1 stycznia 2014

Dużo czadu i uroku!


 
Przyjemnego szumu w głowie
Wygodnego miejsca w rowie.
No i może jeszcze potem,
spokojnego snu pod płotem.
Żeby pies z kulawą nogą
Was nie oblał idąc drogą.
Dużo czadu i uroku
w nadchodzącym Nowym Roku!!! 



życzy redakcja KrejziStudentLajf

wtorek, 31 grudnia 2013

Sylwester za trzy dychy


Już jutro rozpoczniemy kolejny magiczny rok, pełen nowych postanowień. Najpierw jednak Sylwester, który jest dla nas niezapomnianą imprezą, no chyba, że przesadzimy z procentami... Dziś przedstawię Wam kilka przepisów na zarówno proste, jak i smaczne drinki. Oj będzie zabawa, będzie się działo...

White Russian
☺ 2 miarki wódki
☺ 1 miarka likieru kawowego
☺ śmietanka lub mleko
☺ kostki lodu
Wódkę i likier wymieszać w shakerze. Następnie wlewamy je do szklanki z lodem i dopełniamy mlekiem.

Balladyna
☺ 40 ml wódki Extra Żytnia
☺ 20 ml białego, wytrawnego Martini
☺ 40 ml toniku
☺ cytryna lub limonka
Martini i Extra Żytnią wlać do shakera. Dodać dwie kostki lodu, plasterek limonki lub cytryny i wstrząsać do takiego momentu, aż sok z cytryny lub limonki wyciśnie się całkowicie. Odcedzamy i przelewamy do szklanki. Dodajemy ewentualnie jeszcze kostki lodu. Można również przyozdobić drinka plasterkiem cytryny lub limonki, ale myślę, że bardziej będzie Was interesowała zawartość szklanki, a nie jej ozdoba :)

Banana Day
☺ 30 ml rumu
☺ 15 ml Martini Bianco
☺ sok z limonki lub cytryny
☺ sok bananowy          
☺ kostki lodu
Potrzebna będzie niska szklanka. Do niej wrzucamy kostki lodu. Dodajemy rum i Martini Bianco. Wyciskamy sok z limonki. Jeśli chcemy przyrządzić tego drinka bez użycia shakera, wlewamy na koniec do szklanki sok bananowy. Jeżeli chcemy jednak wymieszać drinka, nakrywamy szklankę i wstrząsamy 2- 3 razy.

Proste, łatwe, a na dodatek smaczne i przyjemne :))

A ja już dziś życzę Wam wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, dużo uśmiechu i aby 2014 rok przyniósł Wam wiele przyjemnych i radosnych dni :)

Domi



poniedziałek, 30 grudnia 2013

Sylwestrowy Make-up



Już we wtorek ostatnia noc roku 2013, wszystkie panie zapewne popadają powoli w panikę, bo np. nie wiedzą w co się ubrać, a co najważniejsze… jak zrobić makijaż, tak by wyglądać promiennie i kusząco. . . ;) W końcu to wyjątkowy wieczór, należy zaszaleć! Oto kilka wskazówek, które pomogą Wam wykonać prawidłowo niezbyt skomplikowany makijaż wieczorowy.

1)      To ja bez makijażu. Nie jest tajemnicą, że każda kobieta wygląda inaczej po użyciu kosmetyków kolorowych. Za chwilę przekonacie się jakie cuda działa make-up… ale wszystko krok po kroku. 

2)      Podstawą dobrego makijażu jest podkład. Należy dobrać odcień odpowiedni do naszego koloru skóry, zawsze lepiej wziąć odrobinę jaśniejszy i ewentualnie przyciemnić pudrem brązującym, niż kupić kilka tonów za ciemny i wyglądać nienaturalnie… Pamiętajcie, że zanim nałożymy podkład, należy posmarować twarz kremem, koniecznie nietłustym. Odczekać chwilkę i można działać dalej.

3)      Podkład trzeba rozsmarować równomiernie, nie ma znaczenia od którego miejsca zaczniecie. Ważne by nie nałożyć go za dużo i dobrze rozetrzeć przy włosach na czole oraz przy uszach, tak by nie zrobić sobie „pudrowej lini” na twarzy, która wygląda dość śmiesznie :P. Celem podkładu jest wyrównanie kolorytu skóry, przykrycie niedoskonałości i przebarwień. Uwaga” nie nakładamy go na powieki! Ważne by podkład był dobry, ponieważ te gorszej jakości mogą po prostu spłynąć Wam z buzi. Na tym elemencie make-up’u nie powinniście oszczędzać. Myślę, że 30 zł wystarczy by kupić solidny fluid.

4)      Następny etap to oczy. Pod cienie do powiek warto nałożyć tak zwaną bazę pod cień do powiek. Dzięki niej cienie nie będą się kruszyć i odznaczać na powiekach. To naprawdę działa. Jak już wspominałam, powiek nie malujemy nigdy fluidem, bo cienie nie będą się ładnie prezentować.

5)      Polecam płaskie pędzelki do powiek, maluje się nimi łatwo zarówno kreski jak i całą powierzchnię powiek. Nie może być zbyt twardy, ponieważ powieka jest bardzo delikatna.

6)      Na zdjęciu widać różnicę: oko pomalowane cieniem i niepomalowane. Zasada nr 1: cień przy kąciku oka musi być jaśniejszy, natomiast ciemnieć powinien na zewnątrz. Efekt można uzyskać malując się nawet jednym cieniem. Przy rogówce malujemy delikatniej, na zewnątrz mocniej. Lub jeśli używamy dwóch kolorów, to jaśniejszy kolor wewnątrz, ciemniejszy na zewnątrz. Granicę miedzy kolorami lub odcieniami lekko rozetrzyjcie palcem, tak żeby płynnie w siebie przechodziły.

7)      Rzęsy. Największym wrogiem poprawnego pomalowania rzęs jest pośpiech. Lepiej ruchy wykonywać powolnie, ale dokładnie. Należy przyłożyć szczoteczkę tuszu pod rzęsę i unosić ją do góry, lekko poruszając nią na lewo i prawo, by rzęsy od siebie oddzielić. Czynność powtórzyć 2-3 razy do uzyskania pożądanego efektu. Nie ma większego znaczenia jaką szczoteczkę wybierzecie – gumową, zwykłą, szeroką czy cienką. Wszystko zależy od indywidualnego upodobania.

8)      Różnica między okiem pomalowanym tuszem do rzęs a niepomalowanym.

9)      Następny krok to policzki. Zapamiętajcie, że nigdy nie malujemy całych policzków, bo będziemy wyglądać jak świnka pigi! ;) Osobiście preferuję brąz, ale można go zastąpić różem. Generalnie brunetkom polecam brąz, blondynkom róż. Pędzelkiem malujemy kości policzkowe, wykonując ruch od kącika ust (oczywiście nie zaczynacie przy samych ustach, tylko na środku policzka) do ucha. Tak jakby lekko na skos, zaokrąglając ruch. Łatwiej będzie Wam uwydatnić kości policzkowe (czyli obszar do pomalowania), jeśli zrobicie tzw. Dziubek :) Będziecie śmiesznie wyglądać, ale sprawniej się pomalujecie.

9a) Mój ulubiony etap! Pomadka. Jestem wielką fanką wyrazistych ust. Wszystkie kolory wchodzą w grę. Tutaj maluję się amarantową pomadką. Jeśli chcecie klasyczny kolor, wybierzcie czerwień. Dzięki niej Wasz uśmiech będzie ładniejszy, ponieważ czerwień optycznie wybiela zęby. Świetnie sprawdzają się też pomarańcze i fiolety. Kolorów do wyboru jest mnóstwo. Jeśli nie macie wprawy, nie przejmujcie się, trening czyni mistrza! ;) Zacznijcie od środka ust, później zaciśnijcie wargi i rozsmarujcie pomadkę, na koniec ewentualnie lekko poprawcie krawędzie warg.  

9b) Jeśli ktoś nie lubi krzykliwych kolorów, lub ma wąskie usta, wtedy faktycznie lepiej zrezygnować z mocnej pomadki i wybrać błyszczyk. Kolorem uniwersalnie pasującym do wszystkiego jest beż, jasny brąz, delikatny złoty. Błyszczyk sprawia, że usta wydają się lekko większe. Wcześniej można usta pomalować delikatnie konturówką o tym samym kolorze co błyszczyk, by jeszcze bardziej je uwydatnić, jednak tutaj należy zachować umiar, by nie namalować sobie sztucznych ust.

10)  Taa, daa! Koniec.Tak wyglądam w pełnym makijażu :) Wiem, że zupełnie inaczej niż na pierwszym foto, jednak przypominam Wam dziewczyny, że tym co sprawi, że będziecie zawsze wyglądać świetnie, nie jest kosmetyk, który nałożyłyście na buzię, a Wasz uśmiech! Teraz do dzieła, podstawy poprawnego wykonania makijażu już znacie. A więc pudry, pędzle, pomadki, błyszczyki, kredki i tusze w dłoń! 

PS. Jeśli na początku malowanie się nie idzie Wam zbyt sprawnie, nie przejmujcie się. Z czasem nabierzecie wprawy. Mnie wykonanie nawet skomplikowanego makijażu zajmuje max. 15 min. Takiego codziennego niecałe 10… Naprawdę każda z Was może to opanować ;)


M.Dżi